Całkiem niedawno pisałem o przywróceniu do łask Mobile Me i niemal natychmiast po tym wpisie zacząłem kombinować jak się uzależnienia od Me pozbyć. Mobile Me budzi we mnie ambiwalentne odczucia; z jednej strony bardzo wygodna (choć niepełna) synchronizacja bez kabli (OTA – over-the-air), z drugiej strony wolna poczta e-mail i iDisk, na który nigdy nie udało mi się wykonać większego backup’u. Może więc jednak te 100$ na Me zaoszczędzić, a za ok. połowę tej kwoty wykupić nielimitowaną przestrzeń dla backup’ów? – choćby na Mozy (link z mojego polecenia).
Powrót syna marnotrawnego
Wiem, wiem, cicho u mnie ostatnio, ale w tytule nie miałem na myśli pisania na blog (choć to też). Mimo wcześniejszych rozczarowań, postanowiłem jeszcze raz skorzystać z MobileMe – konto i tak mam wykupione do października. Ostatnio wielkim wydarzeniem było wydanie aktualizacji iPhone OS 3.0 i to właśnie z tego powodu daję Apple drugą szansę na coroczny haracz.
Aktualizacja: miejsce MacPivo
Decyzją większości stałych bywalców po raz kolejny spotykamy się w Paolo aka Lilaszek.
Szczegóły oczywiście w kalendarzu (po kliknięciu w zdarzenie można wyświetlić mapę, dostępna jest także wersja dla iCal – bez linka do mapy).
MobileMe – runda I
Największe rozczarowanie: synchronizacja iPhone z Makiem. To, że OTA (over the air) “kosztuje” sporo paczek danych jest dość oczywiste, ale już brak synchronizacji zadań (To Do’s) był dla mnie dużym zaskoczeniem.
Wstępnie
Proponuję powrócić do tradycji MacPiva 13-ego dnia miesiąca. Taki termin już umieściłem w kalendarzu (wersja dla iCal). Co Wy na to?
Szybka aktualizacja
Znamy już miejsce MacPivo! Z powodu znudzenia Manufakturą i po złych doświadczeniach z bywaniem tam “na tygodniu” (kto zamyka lokal o 23-ej??) wybór padł na knajpę Paolo aka Lilaszek.
Szczegóły (mapa!) oczywiście w kalendarzu (wersja dla iCal – bez linka do mapy).
MacPivo
Wrócił blog to i impreza musiała…
Najbliższa w czwartek, 7-ego maja ok. godz. 20-ej, oczywiście w mieście Łodzi. Dokładne miejsce jeszcze nie ustalone, ale jest już wpis w moim publicznym kalendarzu (wersja dla iCal).
PS. Widać tam też, że następny weekend nie będzie dla mnie zbyt fajny, ale cała nadzieja w tym, że być może już ostatni raz…


