Apple iOS w wersji 4 wzbogacił się m.in. o foldery, licznik znaków i multitasking w zakresie mnie zadowalającym. Do tego doszło lenistwo – nie chce mi się sprawdzać, czy JB to już, czy wszystko jest zgodne z nowym systemem. Przede wszystkim jednak nie chce mi się ustawiać tego wszystkiego na nowo po każdym update systemu, a prawdopodobnie tych aktualizacji będzie trochę w najbliższym czasie. Tak więc poniżej ostatnia wersja spisu tego, co ja uważam za użyteczne z zasobów Cydii. Bez opisów i zachwalania, w celach czysto archiwalnych – dla potomności.
Last word of Last.fm
Wczoraj wywalił mi się iTunes. Zrobił to podczas synchronizacji iPhone i to tak nieszczęśliwie, że telefon nie chciał już z nim gadać. Odpalenie fsck z MobileTerminala pokazało błędy niemożliwe do naprawienia na zamontowanym dysku. Skończyło się na Restore z poziomu iTunes, a teraz czeka mnie ponowna instalacja całej zawartości z Cydii.
Winowajcą była wtyczka Last.fm do przechwytywania (scrobble) odtwarzanych utworów. Nie był to pierwszy raz, ale pierwszy tak brzemienny w skutki i na pewno ostatni… Temu Last.fm dziękujemy!
iPhone OS 3.1.3
Nie 3.2, a jedynie 3.1.3 – szkoda. Wciąż nie wiem, czy iPhone dostanie wreszcie normalną wymianę plików, jaką ma mieć iPad z OS 3.2. Update i tak zrobiłem, telefon wstał, redsn0w dał radę go “odbezpieczyć” (choć nie bez problemów). Kluczem do sukcesu jest wskazanie pliku z wersją 3.1.2, a – w moim przypadku, dodatkowo – nie zaznaczanie Already pwned (mimo, że tak kazali w przepisie). Teraz czeka mnie jeszcze instalacja tych wszystkich dodatków…
iPhone 3G, zdjęcia “makro”, nowe etui i stary dock
Nigdy nie byłem zwolennikiem wszelkiej maści folii, opakowań i futerałów na telefon. Pewnie dlatego, że dotychczas cykl życia mojego telefonu był dość krótki (kilka miesięcy). Jednak wobec braku rozsądnej alternatywy* dla obecnie przeze mnie posiadanego białego 3G 16GB postanowiłem o niego trochę zadbać.
* iPhone 3GS nie jest wg mnie alternatywą dopóki nie ma skutecznej metody jailbreak’a – nie wymagającej podłączenia do komputera po restarcie telefonu (co zdarza mi się rzadko, ale jednak taka potrzeba czasem się pojawia – i to niekoniecznie w pobliżu mojego komputera).
(Nie)bezpieczny JB
O łamaniu iPhone (tzw. jailbreak) i Cydii pisałem już kilka razy. Teraz znów jest głośno o zagrożeniach, jakie to niesie dla samych użytkowników. Pojawiły się robaki wykorzystujące nie tyle sam fakt złamania iPhone, co niefrasobliwość użytkowników instalujących dostęp po SSH z pozostawionym standardowym hasłem. Po pierwsze nie bardzo wiem po co komuś tak nieświadomemu SSH (ja sam nie zainstalowałem i nie odczuwam braku). Po drugie, gdy już przejdziemy na “ciemną stronę” to warto choć troszkę poszerzyć swoją wiedzę i mieć świadomość konsekwencji swoich działań. Tym bardziej, że najnowsze robactwo jest już naprawdę niebezpieczne.
Mroczne klimaty
Za chwilę ruszy kolejna edycja MacHeist. Znów będziemy rozwiązywać zagadki, by zdobyć ciekawe aplikacje. W oczekiwaniu na ten moment (liczę na jakieś bonusy “na otwarcie”) postanowiłem spełnić swą groźbę i napisać co nieco o łamaniu iPhone i ofercie Cydii, czyli najmroczniejszym wcieleniu zła wg Apple…
To JB or not to JB
Na jailbreak swojego 3G zdecydowałem się kilka miesięcy po zakupie i nie żałuję. Nigdy nie przyszło mi do głowy pirackie zastosowanie. Pierwszym argumentem była możliwość przetestowania własnej aplikacji we własnym zakresie – bez zamiaru jej sprzedawania i zarabiania. To, że na własnym telefonie nie mogę zainstalować własnego programu wydało (i wciąż wydaje) mi się niepojęte. Potem odkryłem całą masę pożytecznych dodatków, bez których iP daje się używać, ale z którymi jest on bardziej funkcjonalny dla mnie. Obecnie wolę pozostać przy swoim 3G z JB niż przesiadać się na 3Gs z ryzykiem braku JB…



