Koleje

iPhone jest znakomitym urządzeniem w podróży, ale przydaje się także do ich planowania. Przy czym ja dotychczas ograniczałem się na iP do planowania tylko tych dalekich – samolot, hotel, plan w TripIt… Trasy tych bliższych wyjazdów ustalałem wcześniej na komputerze i wrzucałem do Evernote. Tymczasem wczoraj, zupełnie przypadkiem, trafiłem na iRail (link dla iTunes). Ostatnio częściej jeżdżę pociągiem niż czymkolwiek innym i taki kieszonkowy rozkład z wyszukiwaniem połączeń, co ważne działający dobrze także na terenie Polski, bardzo mnie cieszy. Program w App Store US kosztuje $2,99, wg mnie warto.

Co z Cydii?

Wielokrotnie pisałem, że powodem mojego trwania przy iPhone 3G jest niepewny jailbreak 3Gs. Niepewny w tym sensie, że po zawieszeniu/rozładowaniu/wyłączeniu telefonu, bez dostępu do komputera już go nie uruchomię. Wydawać, by się mogło, że od czasu iPhone OS 3 posiadanie Cydii nie ma większych zalet (pomijam, oczywiście, złodziei oprogramowania). Otóż nie. Zalet wciąż jest mnóstwo i w tym poście opiszę, czego mi brakuje w telefonie bez dostępu do Cydii. Nie będzie to recenzja oprogramowania, raczej wykaz używanych przeze mnie dodatków.

Czytaj dalej

iPhone OS 3.1.3

Nie 3.2, a jedynie 3.1.3 – szkoda. Wciąż nie wiem, czy iPhone dostanie wreszcie normalną wymianę plików, jaką ma mieć iPad z OS 3.2. Update i tak zrobiłem, telefon wstał, redsn0w dał radę go “odbezpieczyć” (choć nie bez problemów). Kluczem do sukcesu jest wskazanie pliku z wersją 3.1.2, a – w moim przypadku, dodatkowo – nie zaznaczanie Already pwned (mimo, że tak kazali w przepisie). Teraz czeka mnie jeszcze instalacja tych wszystkich dodatków…

Plany, plany… i zmiany, zmiany

Od poprzedniego, pisanego z podróży, posta minął ponad tydzień. Wyjeżdżałem na krótko, ale plany mają to do siebie, że trzeba je czasem zmienić, a śmierć – nawet spodziewana czy oczekiwana – jest zawsze zaskoczeniem. Podczas, gdy wszyscy na gorąco komentowali (nie)użyteczność najnowszego produktu Apple, ja wracałem z pogrzebu…

Czytaj dalej

Cisza albo inne zajęcia

Wiem, że można narzekać na moją (nie)aktywność. Ostatnio bardziej zajmują mnie problemy w stylu “dlaczego label zmienia się cechą, a button trzeba metodą”. Krótko mówiąc: tworzę. Za to efekt powinien być przebojem polskiego App Store. :-)

Czyszczenie biurka

Tego “prawdziwego”, fizycznego. Pod młotek idzie klawiatura Apple, podstawa Logitech Alto Connect, dock dla iPod/iPhone (mogę dorzucić moją wkładkę “samoróbkę”). Wszystko tu.

Czytaj dalej

Szybkie bookmark’i i bookmarklet’y

Tytuł razi, ale po polsku musiałby być znacznie dłuższy, a chyba nie warto, bo post nie będzie specjalnie odkrywczy (przynajmniej dla części z Was). Większość zapewne wie o tym, że w Safari można szybko wywołać zapisane w zakładkach adresy (służą do tego kombinacje klawiszy cmd-1 do cmd-9). Czytaj dalej

Nowe Zinio!

Ledwo wspomniałem na moim śmietniczku (Tumblr), że coś się kroi i chwilę później dostałem od Jeanniey Mullen link do wersji 4 (beta) czytnika Zinio. W międzyczasie ukazała się także aplikacja dla iPhone. Spełnienie marzeń? Nie do końca.

Czytaj dalej

Blog? nie blog?

Wczoraj założyłem tam konto, ale wciąż nie wiem jak określić mój najnowszy “uzewnętrzniacz”, czyli Tumblr. Na razie postrzegam go jako coś pomiędzy “prawdziwym” blog’iem, Twitter’em i funkcjami udostępniania rzeczy w Facebook’u. Czy potrzebny jest kolejny tego typu serwis? Czas pokaże, ale niektórzy już wieszczą, że rok 2010 zdominuje trójca Facebook/Twitter/Tumblr. Czytaj dalej

Po długiej przerwie

Witajcie w nowym roku! Tradycyjnie jest to okres podsumowań, ale ja postanowiłem ograniczyć się tylko do podsumowania ostatnich tygodni i tym samym zapełnić lukę wynikłą z mojego świąteczno-noworocznego milczenia. Zatem poniżej w telegraficznym skrócie i w stylu szamponów “5 w 1″ to, o czym miałem napisać, a nie napisałem.

Czytaj dalej